Strona startowa
Aktualności
Spotkania
Galeria
Konkursy - informacje
Historia Bolkowa
Wspomienia naszych mieszkańców
Forum historyczne
Księga gości
Kontakt
Mapa-Bolków
ciekawostki
 

Historia Bolkowa

Początków miasta należy się doszukiwać dopiero w XIII wieku. Nastąpiło wtedy przesunięcie rozgałęzienia drogi handlowej z Czech, spod kasztelanii w Świnach- na rzecz Bolkowa. Rynek, wydłużony w kierunku zgodnym z przebiegiem tej drogi, świadczy o tym, że miasto założono jako osadę targową. Sam fakt lokalizacji przyjmuje się na rok 1230-1235, gdzie Bolków zostaje wymieniony w dawnych dokumentach. W owych czasach miasto nosi nazwę Gaj, a po 1312 roku jest to Bolków Gaj. Zmiana ta nastąpiła za sprawą księcia Bernarda, który nadał mu imię swego zmarłego ojca.

BOLKÓW WCZORAJ I DZIŚ


1. Widok miasta z czasów wojen                                           


                                                      2 .widok górnej części rynku

KOŚCIÓŁ PARAFIALNY P.W. ŚWIĘTEJ JADWIGI

   

       Miasto, położone w korzystnym punkcie, rozwijało się szybko. Wraz z lokacją przystąpiono do budowy kościoła parafialnego. Kościół św. Jadwigi jest najstarszym historycznym pomnikiem całej okolicy i znajduje się w górnej części Rynku. Analiza pierwotnego układu przestrzennego, form zachowanych detali (wsporników, zworników, żeber i okien) i ikonografii w nich zawartej pozwala  stwierdzić, że pierwotny kościół w latach 1248-1252. Kanonizacja św. Jadwigi nastąpiła w roku 1267. Z tego wynika, że istniało prawdopodobnie inne, wcześniejsze wezwanie. Pierwotne założenie było zaplanowane na krzyżu greckim, którego ramiona tworzyły: nawa, transept i prezbiterium. Całość była zapewne pokryta początkowo krzyżującym się, wysokim dachem dwuspadowym.

 Współczesna, najstarszej części kościoła, jest wieża, dostawiona do południowo-zachodniego narożnika kościoła i zachowana w części o rzucie kwadratowym w pierwotnym zrębie. Również prawie współczesna kościołowi jest zakrystia, znajdująca się w południowo-wschodniej części prezbiterium i transeptu. Kościół należy do okresu wczesnogotyckiego. Z ostatniej ćwierci XIV w. pochodzą trzy gotyckie, kamienne rzeźby znajdujące się dzisiaj na nowszej, północnej kruchcie.

      Jak wspomina w swym opisie Marcin z Bolkowa, w czasie zdobycia w 1444 roku miasta kościół nie został spalony, lecz została wówczas nadwerężona wieża, na którą schronili się mieszkańcy. W jej południowo-zachodnim narożniku wzniesiono później dwie podpierające szkarpy z czerwonego piaskowca. Szalejący w 1632 rokupożar spowodował także pewne zniszczenia kościoła. Pierwotna wieża została już przez husytów, w 1428 roku  spalona. Jeszcze gorsze szkody niż husyci wyrządzili starej wieży Szwedzi w 1646 roku.  Wieża pozostawała w ruinie aż do1816 roku, gdy została odbudowana i do dzisiaj jest w tej samej formie.  Brak poważniejszych remontów przez dłuższy czas spowodował znaczne zniszczenia. W 1846 roku pod proboszczem Faustmannem nastąpiła szeroko zakrojona naprawa i rozbudowa bryły kościoła. Wcześniejsze gotyckie ściany szczytowe zostały rozebrane, starogotyckie wąskie okna znikły i prawdopodobnie już wtedy kościół przestał być budowlą na planie krzyża i w ogóle zatracono jednolitość gotyckiego stylu tej sakralnej budowli. Pewien znawca rzeczy, mistrz ciesielski Konig, donosił o tym w następujący sposób:

 „Kościół św. Jadwigi był pierwotnie kościołem na planie krzyża, który został przekształcony przez przebudowę  w kościół trójnawowy”.

  Kościół przykryto dachem czterospadowym, nadbudowano wieżę, przykryto ją kopulastym hełmem i umieszczono zegar, który jest na niej do dziś. Ostatni remont przeprowadzono w 1875 roku usiłując nadać wnętrzu cechy neogotyckie.
Na dokładniejsze omówienie zasługują zworniki:
- dwa w nawie i trzy w prezbiterium mają dekorację roślinną,
trzy w transepcie zawierają rzeźbę figuralną,
- północny przedstawia popiersie kobiety otoczone wieńcem liści dębowych, której głowę
   przykrywa mitra książęca,

południowy przedstawia dynamiczną rozetę prawoskrętną, w którą wkomponowano głowę
  
brodatego mężczyzny,
- środkowy przedstawia cztery głowy męskie, umieszczone w przedłużeniu żeber, podzielone
   parami rozetek.

 
Prawdopodobnie płaskorzeźby te przedstawiają:

księżnę Jadwigę, żonę Henryka Brodatego, późniejszą świętą,
księcia Henryka Brodatego,
czterech synów Henryka Pobożnego: Bolesława II Rogatkę legnickiego, Konrada I głogowskiego.
   Henryka III wrocławskiego i Władysława, arcybiskupa Salzburga.

 
   Krótki okres zgody wymienionych braci to lata około roku 1248, moment podziału dziadkowego spadku zniszczonego najazdem Tatarów.

 



Obecnie zostało wyremontowane prezbiterium. Podczas prac remontowych natknięto się na IV-wieczne freski. Zdaniem historyków badających fresk ich autorem może być czeski malarz zdobiący m.in. kościół w Świerzawie. Malowidła powstały w okresie rządów Piastów śląskich.
 

Wewnątrz kościoła na uwagę zasługuje renesansowa, wieloboczna ambona z roku 1619; baldachim jej jest późniejszy. Figury w narożnikach przedstawiają trzech ewangelistów

 


i św.Józefa z Dzieciątkiem (piątej rzeźby brak). Na płycinach (wypełniających boki ambony i balustradę schodów nieznany malarz   namalował sceny Starego i Nowego Testamentu oraz postacie Mojżesza, Melchizedecha i Chrystusa. Na drzwiach prowadzących na schodki widać Chrystusa jako Dobrego Pasterza i nieczytelny zapis, a na odwrocie postać umęczonego Chrystusa. Zachowały się także stare okucia. Całość ambony jest mocno zniszczona. Jeszcze w końcu ubiegłego stulecia widoczne były w posadzce kościoła renesansowe i barokowe nagrobki. Pięć nagrobków zachowało się na zewnętrznej,  wschodniej ścianie prezbiterium. Wśród nich na wyróżnienie zasługuje nagrobek prostokątny z owalną tablicą, której napis informuje, że tutaj w 1686 roku spoczęli hrabia Fryderyk Koch i jego żona Anna. Nagrobek z początku XVII wieku przedstawia postać mężczyzny w zbroi.

  „Epitafia na  podłodze kościoła”, o których, w  „Bolkenhainer Denkwurdigkeiten” wspomniał Steige, niestety znikły, choć pozostały w kościelnej podłodze, zostały obrócone gładką częścią do góry. Przykrywają one krypty z trumnami osób z rodów szlacheckich, np.: Zedlitzów, Tschirnhausów i Saltzów, oraz przednich mieszczan i przywódców miasta.

Podobnie jak nawa kościelna, także zakrystia posiada podpiwniczenie. Naso, autor „Phoenix redivivus” z 1667, donosi o tym:

„Zakrystia jest pod jastrychem całkiem dobrze zasklepiona i szczątkami śmiertelników i warstwowo poukładanymi czaszkami wypełniona. Z jakiej przyczyny są one tam strzeżone, pozostanie dla nas tajemnicą”.

Steige dodaje, że krypta jest długa na 10 łokci(około 5,75 – 6,67 m). Pochodzenie zgromadzonych tam szczątków można tłumaczyć  tym, że kościół był otoczony przez cmentarz, który rozciągnął się w południowo-wschodnim i zwłaszcza wschodnim kierunku, prawdopodobnie kiedyś aż do starego miejskiego muru. Aż do  końca XVIII w. na przy kościelnym cmentarzu dokonywano pochówków także zbiorowych.

     Widok na górny rynek- na wprost kosciół.
 

Powyższe wprowadzenie zostało nawiązane do znaleziska, którego dokonano w 1927 roku podczas  wykonywania prac renowacyjnych w kościele św. Jadwigi. Pod dachem zakrystii znaleziono wówczas około 80 warstwowo ułożonych czaszek i pewną ilość kości. Sposób przechowywania czaszek i kości przywodzi na myśl kaplice czaszek w Kotlinie Kłodzkiej wstępny przegląd znaleziska dowiódł, że znajdowały się między ludzkimi szczątkami dorosłych i dzieci także kości zwierzęce. Uderzające były w formie kilku okrągłych i podłużnych czaszek, okrągłe i czterokątne otwory.

     Szczątki zostały oddane do zbadania w instytucie etnologiczno- antropologicznym w Lipsku. Według opinii antropologów znalezione szczątki mogły należeć do przedstawicieli rodzimej, śląskiej ludności z tym zastrzeżeniem, że kilka z nich (okrągłe) posiadało znamiona, które występują najczęściej przy okrągłych azjatyckich głowach. Mogło też chodzić o jakiś masowy pochówek husytów, gdyż tego rodzaju antropologiczne typy występowały w Czechach. Natomiast po dokonaniu pomiarów, dr Hesch, asystent w tym samym instytucie stwierdził, że chodzi o masowy pochówek


 

KAMIENICE MIESZCZAŃSKIE

     Istniejące dokumenty pisane, a także ikonograficzne, są zbyt skromne, aby można było na ich podstawie omówić rozwój budownictwa mieszczańskiego w Bolkowie. Jedynym materiałem jest niespełna inwentaryzacja części zabudowy ulic Jaworskiej, Świerczewskiego, Rynku i same obiekty. Do dnia dzisiejszego zachowały się jedynie niewielkie fragmenty gotyckie.

Stare, gotyckie piwnice ciągną się pod budynkami w Rynku nr 25 i 26, a niegdyś zapewne i 24. tworzyły one jedną całość; obecnie są podzielone, a dostęp do nich jest z każdego domu z osobna. Równocześnie zwraca uwagę to, że do części piwnic pod budynkiem w Rynku 26 prowadzi zejście z kamienicy nr 24.
 Mury piwnic zostały wzniesione z kamienia łamanego, jednakże zachowały się znikome fragmenty ściany z kamiennej kostki. Na XVIII-wiecznym planie można zauważyć, że w miejscu tym znajdował się jakiś wyraźnie odbiegający od szczytowej zabudowy kamienic dom o nieznanym przeznaczeniu.



Wygląd starych kamienic.
 

Do starszych części wymienionych budynków przywiązana jest wiadomość o pobycie zakonu templariuszy w Bolkowie. Rycerze mieli prawo do noszenia płaszcza w kolorze białym z łacińskim czerwonym krzyżem. Godłem czerwonego krzyża obdarzył templariuszy papież Eugeniusz III. Noszono go po lewej stronie płaszcza nad sercem. Templariusze posiadali równoramienny, czerwony krzyż o rozszerzających się w kierunku zewnętrznym, zamkniętych wcięciami ramionach.

   

W Pamiętnikach bolkowskich (Bolkenhainsche Denkwurdigkeiten) Steigego wydanych
w
 roku 1793, możemy odnaleźć najstarszą wiadomość na temat pobytu tegoż zakonu
w
Bolkowie.Na początku XIII w. istniał prawdopodobnie zamek myśliwski. W roku 1206 właścicielem tego zamku, zwanego także Kamiennym Dworem, stał się Zakon Templariuszy. Oprócz Kamiennego Dworu templariusze otrzymali majątki ziemskie w okolicach Bolkowa. Templariusze w Bolkowie, podobnie jak cały zakon, zgromadzili ogromny kapitał ziemski i gotówkowy.

    

Wizerunek krzyża na budynku ul. Świerczewskiego 4
Bolkowscy templariusze stanęli w obronie granic i
chrześcijaństwa przed niewiernymi w 1241 roku podczas bitwy pod Legnicą. Po przegranej bitwie do Kamiennego Dworu wróciło zaledwie sześciu templariuszy. 29 kwietnia 1241 roku oddziały tatarskie po raz pierwszy stanęły u bram zamku. Podczas drugiego mieszkalne, zamek i Kamienny Dwór doszczętnie spłonęły. Bolesław Rogatka uznając męstwo templariuszy nakazał urządzić na nowo Kamienny Dwór, potwierdzając wszystkie wcześniejsze nadania. Na mocy bulli z 1312 roku Zakon przestał istnieć, lecz wiadomość jego likwidacji dotarła do Bolkowa z opóźnieniem. Część templariuszy opuściło miasto dobrowolnie, a tych, którzy stawiali opór wypędzono siłą. W roku 1315 pod Bramą Główną mieszczanie ukamienowali ostatniego templariusza.

Po wielu latach w miejscu jego śmierci wmurowano żelazny krzyż, najpierw na

 wewnętrznej, następnie na zewnętrznej stronie jednej ze ścian domu na górnym przedmieściu. Gdy brama z częścią muru zostały rozebrane, krzyż umieszczono na ścianie frontowej budynku, który w 1871 roku wybudowano w miejscu Górnej Bramy. Budynek z krzyżem obecnie pomalowanym na czerwono nadal istnieje.

     Elementy w budynkach przy ul. Świerczewskiego nr 11 i w Rynku nr 25 i 26 byłyby elementami zabudowy gotyckiej. Dom przy ul. Jaworskiej zasługuje na szczególne wyróżnienie. Układ parteru, po odrzuceniu późniejszych podziałów przedstawia:
- trakt I-podcień

- trakt II-sień na całą szerokość i schody na piętro

- trakt III-przejście na podwórze i jedno pomieszczenie.

   Materiały ikonograficzne wskazują, że w mieście znaczna ilość budynków była drewniana. Możliwe, że nastąpiła stopniowa wymiana elementów drewnianych na murowane.

Stare kamienice przy ul. Jaworskiej

Renesans, szczególnie wiek XVII był wiekiem zmian w sposobie kształtowania domów mieszczańskich, którego do dnia dzisiejszego można zauważyć. Domy były przeważnie czterotraktowe:

- trakt I-podcień wsparty na kolumnach z kapitelami kielichowymi,
- trakt II-sień wejściowa i sklep,
- trakt III-klatka schodowa,
- trakt IV-wejście na podwórze i izba.


    Domy  były albo jedno- albo dwupiętrowe. Trakt, w którym znajdowały się schody był wyższy i zwieńczony u góry latarnią, którą wpadało światło dzienne przez otwory boczne. Jeszcze do niedawna można było to zauważyć w budynku w Rynku nr 8. Środkowy trakt był rozbudowywany tworząc rodzaj wiaty, w której schody  były zwiększone, co powodowało zwiększenie podestów, a z nich dostęp do pomieszczeń.

 

 

     W porównaniu do renesansu barok nie stworzył nowego typu. Kontynuowany był styl renesansu, ale starano się o lepsze i ciekawsze rozwiązanie klatki schodowej. Cechy baroku możemy podziwiać w zachowanych domach w Rynku:
- nr 15-schody wokół komina i obszerna sień,
- nr 16-obszerna sień,
- nr 17-sklepiony podcień, później zamurowany,
- nr 18-dwudzielny, sklepiony podcień, skromny rzut.

 

Fragment kamieniczek w Rynku, stan obecny.

     W pierwszej połowie XVIII w. zostały przebudowane niektóre drewniane domy, w miejsce których stanęły murowane.
   Klasycyzm także nie stworzył nowego typu. Mimo to zachowały się z tego okresu kamienice.
Jednym z ciekawszych pozostałości klasycyzmu jest narożnik Rynku (nr 24) i ul. Reymonta, której portal datowany jest na 1810 rok. Kamienica ta nie posiadała podcienia, a wejście do sieni znajduje się z prawej strony. Sień w ostatnim trakcie jest zwężona w przejściu na podwórze. Z sieni okrągła klatka schodowa prowadzi na piętro, a proste schody do gotyckich piwnic, znajdujących się pod sąsiednimi domami. Po lewej stronie znajdują się pomieszczenia. Budynek ten jest obecnie piętrowy. Zostały zachowane w fasadach liczne elementy dawnego wystroju architektonicznego.


Wnętrze kamienic z lat okupacji niemieckiej.

W dobrym stanie jest także dom przy ul. Farbiarskiej nr 9. Zawiera skromny portal datowany na 1810 i starą stolarkę. Ten piętrowy budynek jest przykryty dachem dwuspadowym naczółkowym. Zachował wystrój elewacyjny, współczesny portalowi. W początkach XIX w. zostały przebudowane fasady frontowe niektórych domów. Do takich należy np. kamienica w Rynku nr 14, której fasada frontowa, z wyjątkiem najniższej kondygnacji, zachowała klasycystyczną architekturę. Wiekowi XIX i XX możemy przypisać dalsze zmiany, jeśli chodzi o charakter zabudowy.
Domy otrzymywały nowe elewacje, zostawały podwyższane i okrywane płaskimi dachami
.Zabudowywano także podcienia, a grube filary podcieni zastępowano cienkimi, granitowymi kolumienkami.


Obecne wnętrze sieni 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W prawdzie w relacjach o zdobywaniu Bolkowa przez husytów istnieją pewne niejasności, nie ulega wątpliwości, że miasto było przez Czechów w XV w. zdobyte, co pociągnęło za sobą ogrom ludzi. Mniejsze i większe pogromy ludzi w wyniku wojen miały wielokrotnie miejsce w naszej okolicy. Przy takich okazjach zmarłych chowano w masowych grobach (wtedy jeszcze na cmentarzu przy kościele św. Jadwigi). Jednak w ciągu wieków te same miejsca były wykorzystywane i zawartość grobów trzeba było ulokować gdzie indziej. Prawdopodobnie znalezione w 1927 roku w kościele św. Jadwigi szczątki spoczęły najpierw w masowym grobie, a później pod zakrystią. W 1846 roku przy przebudowie kościoła szczątki z krypty pod zakrystią, którą wykorzystano dla ponownego ulokowania nowo znalezionych kości, zostały przeniesione do pomieszczenia pod dachem zakrystii. Także ten w 1927 roku pod południowa ścianą wieży odkryty grób dowodzi, jak niesamowitą liczbę ludzkich szczątków musiał pomieścic "cmentarz" w mieście.


„Drzewo Genealogiczne Rodziny Bolków” jest pierwszym pełnym spisem, który obejmuje wszystkich członków rodziny Bolków urodzonych w latach 1660 – 1889 w miejscowości Zagórze, o których zachowały się spisy w księgach parafialnych. Akty chrztu były pisane po łacinie i zawierały: datę urodzenia, imię dziecka, imię i nazwisko ojca, imię matki oraz imiona i nazwiska chrzestnych. Od 1797 roku w księgach chrztów zaczęto wpisywać numer domu,w którym urodziło się chrzczone dziecko i nazwisko rodowe matki ( wraz z imieniem jej ojca). Dopiero od 1864 roku, w aktach chrztu, zapisywane są pełne dane dotyczące rodziców. W XIX w. nastąpił gwałtowny rozwój rodziny. Podstawowe dane zawarte  w aktach chrztu okazały się w niektórych przypadkach niewystarczające, aby odtworzyć dzieje następnych pokoleń. Dopiero wnikliwa analiza danych zawartych w aktach chrztu (nazwiska rodziców chrzestnych, numery domów i nazwiska dziadków), oraz w katach ślubów i zgonów umożliwiła w miarę dokładne odtworzenie historii tych pokoleń. Jednakże w kilku odosobnionych przypadkach przynależność do poszczególnych rodzin jest niepewna. Dużym problemem było odczytanie nazwisk rodziców chrzestnych. Niewyraźne pismo oraz błędy uniemożliwiały, w niektórych przypadkach, prawidłowe odczytanie nazwisk.


Dzisiaj stronę odwiedziło już 11 odwiedzający (39 wejścia) tutaj!
 
 
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja